| |
Podróże - poezje
Szukam towarzystwa na turystyczne i bardzo poetyckie wyjazdy w góry, m.in. w Alpy, ale nie tylko! Poniżej opisuję dokładnie mój styl podróżowania, bo jak się zorientowałem, ludzie podróżują bardzo różnie i czasem możliwe są bolesne nieporozumienia.
"Wędrówką jedną życie jest człowieka" i "wszystko jest poezją" to dwa cytaty z Edwarda Stachury, poety schyłku PRL-u, pod którymi chętnie bym się podpisał. Mieszkam w Warszawie, jestem już po dojrzalszej stronie czterdziestki, na co dzień żyję spokojnie, odpowiedzialnie i refleksyjnie. Urządziłem mieszkanie, nie mam dzieci ani nie spłacam kredytów, nie pociąga mnie pogoń za dobrami materialnymi,
pieniędzmi, władzą ani karierą. Kocham wolność i życie bez pośpiechu, wypełnione pięknem - sztuką (kocham muzykę klasyczną), przyrodą i ciekawymi relacjami z ludźmi (lubię też psychologię, badania zakamarków osobowości). Wciąż jestem otwarty na nowych przyjaciół. Najbardziej na tych, którzy mimo upływu lat ciągle są w drodze i co pewnie czas mają przypływy szlachetnego rodzaju szaleństwa, wybuchy radości życia, poczucie tajemnicy istnienia.
Moja miłość do gór i podróżowania narodziła się wiele lat temu, jeszcze na studiach (a studiowałem długo, bo na kilku kierunkach humanistycznych). Pakowałem plecak co miesiąc i wyjeżdżałem na kilka dni. Zjeździłem całą Polskę, potem Słowację, w końcu dotarłem do Austrii i Włoch. Moment kiedy wsiadam do pociągu czy do samolotu jest magiczny. Najczęściej wybierałem formę włóczęgi - wyruszałem z plecakiem, bez żadnych rezerwacji, tylko z ogólnymi planami, każdego dnia ustalałem, gdzie pojadę dalej. Jestem urodzony pod szczęśliwą gwiazdą, bo wypraw z plecakiem odbyłem z 200, a nic poważnego mi się nie przytrafiło. Ale z czasem trochę się ustatkowałem, zgromadziłem mapy, poznałem miasta i już trochę planuję. Teraz istotne szczegóły:
* Lubię wielokrotnie wracać do pięknych miejsc, dlatego odpowiqada mi Europa Środkowa. Nie chodzi tylko o odległość – lubię historię kultury i najbardziej odpowiadają mi właśnie te klimaty: włoskie, niemieckie, austro-węgierskie. Wyjazdy w góry łączę ze zwiedzaniem zabytków i miast.
* W góry chodzę, by doświadczyć piękna i „metafizycznych przeżyć”. Nie „zaliczam” kolejnych szczytów, nie biję rekordów, nie lubię wysiłku fizycznego, w ogóle nie lubię się przemęczać, dlatego często korzystam z wyciągów i wybieram miejsca widokowe. Nie wspinam się. Góry to dla mnie wędrówka, ideałem jest grań w Karkonoszach – wjazd wyciągiem, schroniska na grani, w miarę płasko i dużo widoków, gdyby jeszcdze było 1000 m. wyżej... W praktyce wygląda to tak: jadę kuszetką do Austrii, wyciągiem podjeżdżam do schroniska wysokogórskiego (noclegi w schronisku są równie ważne jak wędrówki!), zostawiam plecak, idę na kilkugodzinną wycieczkę wśród oszałamiających widoków, potem siedzę przed schroniskiem, czytam książkę, słucham muzyki, w nocy zawijam się w śpiwór i patrzę w gwiazdy. Zjeżdżam wyciągiem, zwiedzam jakieś miasto, przemieszczam się do następnego wyciągu. Czasem wejdę na jakąś wyższą górę, czasem przejdę z plecakiem od schroniska do schroniska, nie boję się szlaków ubezpieczonych (typu Orla Perć), choć wolę takie jak w Tatrach Zachodnich, łatwą ferratą też mógłbym przejść. A od czasu do czssu moge zrobić coś zupełnie innego - byle nie leżenie nad basensm w hotelu!
* Lubię czasem zanocować w namiocie wysoko w górach (np. w Tarach lub na Słowacji). Jestem wtedy sam w obliczu świętości gór…
* Oprócz tego nie mam nic przeciwko krótkim wypadom w niskie góry (np. do baz namiotowych w Gorcach, do Szczawnicy), lubię jeździć na rowerze, pływać kajakiem. Ale wszystko niezbyt długo – mam dużą potrzebę różnorodności, monotonia mnie nuży.
* Ceny. W Gorce raczej tanio, w Alpy na tydzień to 1 - 2 tys. (dojazd pociągiem ok. 700 zł, nocleg 40-100, jedzenie można kupić w supermarketach, wyciąg 50-100).
Poniżej przykładowe wycieczki z ostatnich lat. Ale było ich dużo więcej i były też mniejsze – rower, kajak. Jedne były drogie, inne bardzo tanie. Jeśli chcesz się dołączyć – zapraszam.
grossvenediger at gazeta . pl
Alpy i Krywań 2008
Tatry 2009
Alpy 2010
|
|